Rozwód z orzeczeniem o winie, czyli czy zdrada zawsze jest zdradą…

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w 2013 roku w całej Polsce skutecznie rozwiodły się 66132 małżeństwa. Z tego w 15114 przypadkach rozkład pożycia małżeńskiego następował wyłącznie, lub w połączeniu z inną przyczyną, na skutek tzw. „zdrady małżeńskiej” któregoś z małżonków.  Zatem prawie co czwarte małżeństwo (22,85 %) rozpada się właśnie z powodu „zdrady małżeńskiej”, która zajmuje niechlubne pierwsze miejsce wśród zawinionych przyczyn rozkładu pożycia małżeńskiego. Drugie miejsce zajmuje nadużywanie alkoholu, trzecie zaś różnego rodzaju patologie w stosunku do członków rodziny. Co bardzo istotne, dane te dotyczą prawomocnie zakończonych postępowań, w których jako przyczynę rozwodu stwierdzono właśnie zdradę. Nie możemy bowiem zapominać, że szereg spraw rozwodowych – wskutek negocjacji małżonków, tudzież braku woli uczestniczenia w mającym na celu zdyskredytowanie drugiej strony postępowaniu dowodowym – kończy się rozwodem „bez orzekania o winie” którejkolwiek ze stron (aż w 12056 przypadkach). Nie oznacza to, że w tych przypadkach zawiniona przyczyna rozkładu pożycia małżeńskiego nie miała miejsca, mówi natomiast, iż nie była ona badana przez sąd orzekający w sprawie.

Powstaje pytanie czy zdrada którekolwiek z małżonków lub obojga małżonków – przeto wina rozkładu pożycia małżeńskiego może leżeć po obu stronach – pozostających formalnie w związku małżeńskim zawsze jest „zdradą małżeńską” rozumianą jako zawiniona przyczyna rozkładu pożycia małżeńskiego?

Zgodnie z treścią art. 57 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (dalej zwanego „kro”), sąd orzekając rozwód, orzeka także, czy i który z małżonków ponosi winę za rozkład pożycia małżeńskiego. Sąd zaniecha orzekania o winie, jeśli małżonkowie zgłoszą zgodny wniosek o zaniechaniu orzekania o winie.

W obowiązującym porządku prawnym sąd może orzec o rozwodzie, jeżeli między małżonkami nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia. Zarówno kwestia winy rozkładu pożycia małżeńskiego, jak i kwestia zupełności i trwałości tego rozkładu jest przedmiotem ustaleń sądu orzekającego. Kwestie owe nie mogą być ustalane w oderwaniu od siebie, albowiem pomiędzy zawinionym zachowaniem a rozkładem pożycia musi istnieć związek przyczynowy.

Biorąc pod uwagę fakt, iż pomiędzy zupełnym rozkładem pożycia małżonków a orzeczeniem rozwodu musi upłynąć odpowiedni czas, aby zrealizowana została przesłanka „trwałości” tego rozkładu pożycia, należałoby wrócić do tytułowego pytania: czy potocznie rozumiana zdrada jest zawsze „zdradą małżeńską”?

Odpowiedź na to pytanie wypracowana została w doktrynie i orzecznictwie, ponieważ ustawodawca nie przewidział sztywnych kryteriów ustalenia momentu (daty), w którym zupełny rozkład pożycia małżeńskiego możemy uznać: po pierwsze, za dokonany, po wtóre zaś – za trwały. Moment ten ma natomiast niebagatelne znaczenie z perspektywy oceny zachowania małżonków jako „zdrady małżeńskiej”, która może być uznana za zawinioną przyczynę rozkładu pożycia małżeńskiego.

Wielu małżonków, z różnych pozaprawnych przyczyn, pozostaje w formalnym związku małżeńskim, który od krótszego bądź dłuższego czasu z całą stanowczością uznać należy za zupełnie i trwale zakończony. Pozostaje tylko formalnoprawna więź, podczas gdy faktyczną relację można nazwać „martwym związkiem”.

Właśnie taka sytuacji stanowi swoistą odpowiedź na nasze pytanie. Nie można bowiem mówić, że dane zachowanie jest zawinioną przyczyną (ba, przyczyną w ogóle) rozkładu pożycia w sytuacji, gdy ów rozkład jest już zupełny i trwały od jakiegoś czasu. Dlatego też związanie się jednego z małżonków z innym partnerem w czasie trwania małżeństwa, lecz po dacie, w której nastąpił już zupełny i trwały rozkład pożycia między małżonkami, nie daje podstawy do przypisania temu małżonkowi winy za ten rozkład. W praktyce spraw rozwodowych nierzadko można się spotkać natomiast z sytuacją, że któryś z małżonków domaga się orzeczenia winy drugiego małżonka w rozkładzie pożycia małżeńskiego powołując się na zdradę, z uwagi na związek małżonka z innym partnerem, zaistniały już po zupełnym i trwałym rozkładzie tego małżeństwa – nie zaprzeczając przy tym, wręcz przyznając, że ów rozkład nastąpił przed związaniem się drugiego małżonka z innym partnerem. Taka natomiast zdrada (a w zasadzie potoczne jej rozumienie – w istocie bowiem nie powinno się mówić o zdradzie w ogóle) z całą pewnością nie jest „zdradą małżeńską” rozumianą jako zawiniona przyczyna rozkładu pożycia małżeńskiego, pomimo iż z formalnego punktu widzenia małżonek pozostaje w związku z osobą trzecią.

Powyższą linię interpretacyjną podobnych sytuacji faktycznych potwierdził Sąd Najwyższy, który uzasadniał, że na gruncie przepisów kodeksu rodzinnego i opiekuńczego o rozwodzie, za zawinione uznaje się działanie lub zaniechanie będące wyrazem woli małżonka, które – naruszając wynikające z przepisów prawa lub zasad współżycia społecznego obowiązki – prowadzi do zupełnego i trwałego rozkładu pożycia, a w konsekwencji do rozwodu. W przyjętej definicji wina pozostaje w związku z takimi naruszeniami obowiązków małżeńskich, które stanowiły przyczynę (współprzyczynę) rozkładu pożycia określonego w art. 56 § 1 kro. W relacji między przyczyną – tu naruszeniem obowiązków przez małżonków – a skutkiem, to jest zupełnym i trwałym rozkładem pożycia, przyczyna z oczywistych względów poprzedzać musi skutek. Jeżeli zaś ten już nastąpił, to żadne uchybienie obowiązkom małżeńskim nie może być kwalifikowane jako przyczyna rozkładu pożycia. Ze względu na powyższe związanie się jednego z małżonków z innym partnerem w czasie trwania małżeństwa, lecz po dacie, w której nastąpił już zupełny i trwały rozkład pożycia między małżonkami, nie daje podstawy do przypisania temu małżonkowi winy za ten rozkład (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 września 2000 r., IV CKN 112/00, OSNC 2001 nr 3, poz. 41, str. 35, Biul. SN 2000 nr 12, str. 8, MoP 2001 nr 3, str. 159, Biul. Inf. Pr. 2001 nr 2, str. 3).

Konkludując uznać należy, że zdrada nie zawsze jest zdradą małżeńską. Z pozoru mogłoby się wydawać, że każda osoba pozostająca formalnie w związku małżeńskim, angażując się z innym partnerem dopuszcza się zdrady małżeńskiej. Przeciwnie, jeżeli zupełny i trwały rozkład pożycia małżeńskiego nastąpił już wcześniej, to żadne uchybienie obowiązkom małżeńskim nie może być kwalifikowane jako przyczyna rozkładu pożycia – w tym uchybienie obowiązkowi dochowania wierności.

Adw. Michał Szczudło

By | 2017-07-12T13:45:02+00:00 Kwiecień 19th, 2017|Blog|0 Comments

About the Author:

Avada WordPress Theme